Polska- Wałbrzych

>> środa, 10 sierpnia 2011

Kartka otrzymana w ramach prywatnej wymiany z Bonato. Wałbrzych to miasto na Dolnym Śląsku w centralnej części Sudetów, rozłożone w niewielkiej Kotlinie Wałbrzyskiej oraz na otaczających ją wokół Górach Wałbrzyskich.
Na kartce urokliwy wałbrzyski Rynek który jest centralnym placem miasta na którym w 1731 roku stał drewniany ratusz. W 1996 roku rynek przeszedł gruntowną modernizację, ograniczono na nim ruch samochodowy, wybudowano fontannę oraz elementy małej architektury (dotychczas mieścił się tam parking wybudowany w 1928 roku).

Read more...

Białoruś- Mińsk

>> wtorek, 9 sierpnia 2011

Pierwszy budynek kompleksu hotelowego "Mińsk" został zbudowany w 1958 roku. Był to jeden z najbardziej komfortowych i dobrze wyposażonych hoteli tego typu. WC, telefon i telewizor znajdował się w każdym pokoju. Restauracja, bufet i kawiarnia otwarte były 24 godziny na dobę, co w tamtych czasach było naprawdę ekstrawagancją. Po wielu przebudowach i rozbudowach, dziś stanowi luksusowy hotel czterogwiazdkowy, jeden z najlepszych na Białorusi. Oferuje 252 pokoi o zróżnicowanym, ale wysokim standardzie. 
Niestety nie znalazłem informacji o pomniku z pierwszego planu pocztówki. Prawdopodobnie postawiony dla uwiecznienia powstania miasta, lub wówczas raczej osady, już w 940 roku.


Read more...

Polska- Ustronie Morskie

>> poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Kartka otrzymana od Macieja, kolegi z pracy, który właśnie wrócił z wakacji nad Bałtykiem. Ustronie Morskie to jedna z najbardziej znanych miejscowości na polskim wybrzeżu, charakteryzująca się piękną plażą i malowniczą okolicą. Dużą atrakcją jest „Błękitny Szlak” wzdłuż wybrzeża Bałtyku- od Ustronia Morskiego do miejscowości Gąski, gdzie znajduje się latarnia morska. Sama miejscowość jak i okolice bogate są w liczne zabytki architektury. Tutaj morze szumi wyjątkowo przyjaźnie, piasek rozgrzewa terapeutycznie, a soczysta zieleń przynosi długotrwałe ukojenie i niesłabnące wspomnienia doskonałego wypoczynku.


Read more...

Polska- Warszawa

>> niedziela, 7 sierpnia 2011

Kartka otrzymana prywatnie od Laury. Dworzec Wiedeński to nieistniejący dworzec kolejowy w Warszawie. Był budowany od 14 lipca 1844 do 14 czerwca 1845 dla Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej. Był położony na rogu Alei Jerozolimskich i ulicy Marszałkowskiej. 14 czerwca 1845 dokonano otwarcia drogi dworca i pierwszego odcinka linii kolejowej. Na początku XX wieku dworzec został rozbudowany o nowy budynek dla przyjezdnych, a w okresie międzywojennym rozebrany w związku z budową warszawskiej linii średnicowej. Zupełnie nowy budynek dworca głównego zaczęto budować w 1932, jednak pozostał on niedokończony i został ostatecznie zburzony w 1944 przez Niemców, po upadku Powstania Warszawskiego.

Read more...

Anglia- Londyn

>> sobota, 6 sierpnia 2011

Kartka otrzymana prywatnie od Nikuś. Budynek Houses of Parliament, znany także jako Pałac Westminsterski, stoi na miejscu XI-wiecznego pałacu Edwarda Wyznawcy. W 1547 roku rezydencja królewska została przeniesiona do Pałacu Whitehall, lecz lordowie wciąż spotykali się w Westminsterze, co ostatecznie uczyniło go siedzibą angielskiego parlamentu. Wspaniała neogotycka budowla, jaką możemy podziwiać dzisiaj, powstała pomiędzy 1840 a 1888 rokiem. To dzieło architekta Karola Barry, który tworząc projekt postawił sobie za cel upodobnienie Parlamentu stylistycznie do pobliskiego Opactwa Westminsterskiego, tradycyjnego miejsca koronacji królów. Dwie charakterystyczne wieże to Big Ben i Wieża Victorii, na którą w czasie obrad Parlamentu wciągana jest flaga narodowa. 

Read more...

Polska- Kraków

>> piątek, 5 sierpnia 2011

Kartka otrzymana ze zlotu postcrosserów, który odbył się 16-17 lipca 2011 w Krakowie. Na kartce Zamek Królewski- rezydencja królewska mieszcząca się na Wzgórzu Wawelskim. A także na tym samym wzgórzu Bazylika Archikatedralna św. Stanisława i św. Wacława- miejsce koronacji królów Polski oraz spoczywania ich szczątków. Pochowani tu są św. Stanisław ze Szczepanowa i inni biskupi krakowscy aż po czasy współczesne, prawie wszyscy królowie od Władysława I Łokietka do Stanisława Leszczyńskiego (łącznie 17 królów) i członkowie rodzin królewskich oraz wielcy wodzowie i wieszcze narodowi, a także prezydent Lech Kaczyński wraz z małżonką Marią Kaczyńską.
Poniżej także podpisy postcrosserów uczestniczących w zlocie.

Read more...

Polska- Auschwitz II Birkenau

>> czwartek, 4 sierpnia 2011

Auschwitz dzieli się na kilka obozów i podobozów. Główna część to Auschwitz I gdzie mieściło się więzienie. Natomiast oddalone o kilka kilometrów Auschwitz II Birkenau to obóz śmierci. Największy nazistowski obóz zagłady. To w nim zginęła przeważająca liczba ofiar Auschwitz, tu były specjalnie zaprojektowane i wzniesione zespoły komór gazowych z krematoriami.


Obóz został wybudowany siłami więźniów z obozu Auschwitz I. Obszar 140 hektarów otoczony drutem kolczastym pod napięciem- z zewnątrz, jak również drutem kolczastym dzieląc poszczególne sektory. Do końca 1944 r. powstało około 300 różnych budynków- baraków, latryn, wartowni, komór gazowych. To tutaj byli kierowani niemal wszyscy Żydzi. Specjalne ludzkie transporty wjeżdżały na rampę- a stąd prosto do komór gazowych. To tutaj skazani przeżywali swoje ostatnie minuty życia. Zadowoleni, że w końcu dojechali na miejsce, że zaraz zostaną poddani procesowi kąpieli i odwszawiania. Tylko niemiły zapach mógł zdradzić, że za wszystkim kryje się podstęp i śmierć.


Przez cały czas zwiedzania obozu padał deszcz i panowała szalona burza. Mieliśmy parasole, kurtki przeciwdeszczowe. W każdej chwili mogliśmy się schować pod dachem lub w budynku. Więźniowie nie mieli tego luksusu. My narzekaliśmy na to że wszędzie mokro, dla nich to była okazja aby zmyć z siebie kurz, brud, czy napić się wody z kałuży. Dwa światy, dwa inne spojrzenia na to samo zjawisko atmosferyczne. 

Ci którym na wstępie udawało się uniknąć komory byli przetrzymywani na siłę roboczą. A nocowali w drewnianych barakach. Bez specjalnego ogrzewania, z przeciekającym dachem i mnóstwem szczurów. Gryzoni nie brakowało, bowiem sprzyjało im środowisko brudu. Prycze trzypiętrowe, niejednokrotnie po dwie osoby na każdym poziomie. Ci z dołu byli od razu przegrani z kilku powodów. Raz że najbardziej podatni na pogryzienia ze strony szczurów, dwa że w czasie chłosty najłatwiej było ich zbić, to jeszcze musieli przyjąć na siebie odchody tych co byli nad nimi.


Latryny były. Ale kto z nich korzystał? A jak nawet był moment na to aby załatwić swoje potrzeby to góra dwa razy dziennie. Jak to wyglądało? Tak jak wszystko- zbiorowo. Bez krępacji, bez poczucia godności, bez jakichkolwiek środków higieny. Masowo, do jednej latryny, niemalże jeden na drugim.


Przy czyszczeniu odchodów także pracowali obozowi jeńcy. To była najlepsza praca ze wszystkich możliwych. Bowiem zawsze pod dachem, więc względnie ciepło. Natomiast smród jaki panował w środku powodował, że kontrole takich więźniów były rzadsze przez co i mniejsza chłosta, mniejszy rygor. Praca marzenie na tamte warunki. 

Zarówno Auschwitz I jak i Auschwitz II Birkenau dają pewien pogląd na to co się działo na tym terenie. Liczba osób jakie zginęły w obozie to 1,1mln., w tym 960tys. to Żydzi. Istnieją jednak nadal poglądy podtrzymujące ocenę liczby ofiar w wysokości 4 lub więcej milionów osób. Ile by ludzi nie oddało tutaj życie, jest to przerażające. I ilość i w jaki sposób oni ginęli. W imię tego kim byli, z jakiego środowiska się wywodzili. Oddali życie praktycznie za nic. Ci którzy doczekali się wyzwolenia nadal nie potrafili funkcjonować z poczuciem tego co przeżyli, co się z nimi działo. Wszystkim bez wyjątku należy się pamięć.

Read more...

Polska- Auschwitz I

>> środa, 3 sierpnia 2011


To był najtrudniejszy punkt naszej wycieczki do Małopolski. Odwiedzenie tego miejsca wiązało się z szeregiem pytań. Po co? Czy damy radę? Czy naprawdę chcemy? Czego można się spodziewać? Jak będziemy się czuć po wizycie? Jeszcze tuż przed wejściem na teren obozu (tuż po obejrzeniu krótkiego filmu dokumentalnego) targały różne myśli na temat miejsca które postanowiliśmy zwiedzić.


W końcu założyliśmy słuchawki i z przewodnikiem ruszyliśmy. Czułem się dziwnie. Pierwszy przystanek przed słynną bramą obozową i tablicą Arbeit Macht Frei. To okropne uczucie przechodząc dokładnie tym samym miejscem co setki tysięcy osób internowanych. Wokoło to samo druciane ogrodzenie, ta sama brama, kuchnia obozowa, obok kominy z krematoriów. W powietrzu autentycznie czuć ból, rozpacz, życiowe tragedie, śmierć. Bezsensowana śmierć jak cała wojna jest absurdem. Niestety zwiedzanie takich miejsc w moim przypadku polega na dziwnym uczuciu jakby to mnie dotyczyło. Co by było gdybym to ja tutaj żył, moi najbliżsi, gdyby to teraz się miało wydarzyć. Ciężko z takim uczuciem nawet pisać o tym, nie mówiąc o przeżywaniu tragedii tych ludzi. Ja tylko sobie wyobrażałem, oni to przeszli.


Auschwitz I to główny obóz, który składał się z 30 ceglanych budynków. Zwiedzanie polegało na przechodzeniu do kolejnych budynków które kryły w sobie makabryczne fakty holokaustu. Spacer pomiędzy nimi odbywał się w ciszy. Jedyny dźwięk jaki dało się słyszeć to chrzęst kamieni pod butami. Coś okropnego. Wystarczyło nieco przymknąć oczy- wydawało mi się że podążam wraz z więźniami. Że ten dźwięk odbija się echem o ściany budynków, że uwięziony został tutaj wraz ze wszystkimi ofiarami. Lecz po wyzwoleniu obozu pozostał tu na wieczność dając pamiątkę po tych co dzień w dzień szli dokładnie tymi samymi ścieżkami co ja. Specyficzne wrażenie. Trudne do opisania.


Patrząc na te budynki bez problemu można było odnieść wrażenie, że to milczący świadkowie ludzkich dramatów. Każdy z budynków miał zapisaną własną historię. Blok 10 stanowił miejsce zbrodniczych medycznych eksperymentów- poszukiwano szybkiej i taniej metody sterylizacji kobiet. Ponadto na więźniach, niczym na szczurach doświadczalnych testowano działania leków, nowych środków chemicznych. Blok 24 mieścił obozowy dom publiczny. Usługi seksualne świadczyły tu także więźniarki- niejednokrotnie wbrew własnej woli. Blok 11- najsłynniejszy. Był wewnętrznym więzieniem przeznaczonym do odbywania kar za naruszenia prawa obozowego. Kary w nieludzkich warunkach. To była walka o przetrwanie. Tu były też cele tych którzy czekali na rozstrzelanie. Obok bloku- ściana śmierci, gdzie dokonywano egzekucji.

Ale tylko nieliczni ginęli w ten sposób. Najczęściej drogą wyjścia był komin krematoryjny. W ten sposób najłatwiej można było się pozbyć ciał, a z prochem ludzkim też mniej problemów. Najpierw ludzi zagazowywano, następnie palono w takich piecach:


Wcześniej ogołacano ich ze wszystkiego. Z tego co posiadają oraz z ludzkiej godności. Mało tego, do końca zostawiano im nadzieję że idą na lepsze. Jeńcy musieli się rozebrać z rzeczy, zostawić wszystko co z sobą przywieźli. Dalej wchodzili do komory gazowej z myślą, że to zbiorowy prysznic. Po kilkunastu minutach wietrzono komory z pozostałości gazu, obcinano więźniom włosy, wyrywano złote zęby, odbierano biżuterię niejednokrotnie odcinając palce. Nic nie mogło się zmarnować. Ekspozycja również zawiera te wszystkie rzeczy. Łącznie z tonami ludzkich włosów, które nie doczekały się eksportu do Rzeszy celem przerobienia na włosiankę- materiał do szycia np. ubrań. Ekspozycji włosów nie można było fotografować, ale poniżej inne rzeczy które odebrano jeńcom:


Najbardziej wstrząsające? Jeśli coś może być bardziej wstrząsające od ogółu tego co tam było. Ale były tam także dziecięce ubranka, zabawki. Za co? Dlaczego te dzieci musiałby przez to przejść. Nie dość że urodziły się w czasie wojny to jeszcze cierpiały za ludzkie grzechy. Czym było ich dzieciństwo wobec dzisiejszych czasów w krajach cywilizowanych. Większego piekła chyba nikt im nie jest w stanie zafundować.

Miejsce dla osób o mocnych nerwach i dużej wrażliwości. Bo rozumiem, że przyjeżdżają tutaj ludzie którzy chcą poznać prawdę, oddać hołd, przekonać się jak to było naprawdę. Myślę, że Auschwitz zwiedza się raz, góra dwa razy w życiu. Po co więcej? Jedynie może aby komuś pokazać, oprowadzić. Więcej chyba nie ma sensu. Dowiedziawszy się prawdy, zobaczenie na własne oczy jak to było wystarczy. Na pewno warto spróbować. Ale wcale się nie dziwię, że wielu z tych którym udało się przeżyć już tutaj nie wrócili po wyzwoleniu obozu. A takich było niewielu. Dodam tylko, że więźniowie nie przeżywali w tych warunkach dłużej niż kilka miesięcy. Jeśli byli oczywiście więźniami. Większość jednak tylko przeszła przez bramę po to aby za chwilę poddać się masowej zagładzie.

Read more...

Hiszpania- Torremolinos

>> wtorek, 2 sierpnia 2011

Kartka otrzymana prywatnie od Greyboya. Torremolinos jest jednym z najbardziej znanych miast w hiszpańskiej Andaluzji. To ważny ośrodek turystyczny z plażą Costa del Sol. To właśnie w tym miejscu spotykają się urlopowicze z całego świata.Wakacyjna atmosfera, gorący klimat i wspaniała rozrywka w tym uroczym, turystycznym kurorcie sprawiają, że wczasy w Torremolinos to niezapomniane przeżycie. W uzupełnieniu do swojego sektora turystycznego, Torremolinos jest znany w okolicy z tętniących życiem klubów nocnych, szczególnie licznych barów i klubów dla społeczności LGBT (Lesbians, Gays, Bisexuals, Transgenders).

Read more...

Turcja- Kusadasi

>> poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Kartka otrzymana prywatnie od Emilki. W języku tureckim nazwa Kusadasi oznacza wyspę ptaków, a pochodzi od niewielkiej wysepki w pobliżu centrum miasta Guvercin Adasi, gdzie znajduje się kamienna twierdza będąca symbolem miasta.
Kusadasi oferuje wspaniałe warunki na niezapomniane wakacje. Miasto położone na zachodnim wybrzeżu Turcji, 90 km na południe od Izmiru, ma opinię jednego z najbardziej atrakcyjnych miejscowości na Morzu Egejskim, ponieważ jest blisko do najważniejszych zabytków, Efez, Didyma, Priene, Miletu. Kusadasi ma typowy klimat śródziemnomorski z gorącym latem i łagodną zimą, zapewniając długi sezon turystyczny. Miasto jest skąpane w słońcu przez 300 dni w roku.

Read more...

  © Free Blogger Templates Autumn Leaves by Ourblogtemplates.com 2008

Back to TOP